Sale
Styczeń i czerwiec od lat oznaczają zakupowe szaleństwo i wszechogarniające wyprzedaże. Moda na wielkie obniżki pojawiła się początkowo na Zachodzie i tam do tej pory jest bardziej popularna niż w Polsce, niektóre firmy decydują się na zmniejszenie ceny nawet do 90% wartości! Czyż to nie jest niepowtarzalna okazja na wymianę garderoby. Największe szaleństwa odbywają się oczywiście w stolicach mody takich jak Londyn, Paryż czy Mediolan. Mimo to w naszej stolicy też widzimy szyldy SALDI czy Sale, wbrew pozorom tu wcale nie chodzi o wynajem Sali- jak to mylnie na początku społeczeństwo odbierało. Bowiem Sale, Sales i Saldi to pięknie brzmiące, obcojęzyczne ekwiwalenty naszej wyprzedaży. Przesadnie przybrane nimi są wszelkiego rodzaju galerie handlowe i markowe sklepy. Sales’ owa mania dopadła nie tylko branżę odzieżową, ale także AGD, RTV- na dobrą sprawę wszystko możemy kupić taniej, gdzy na drzwiach widzimy SALE, SALES lub SALDI.
